Istnieje pewna powszechna pułapka myślowa, która pojawia się za każdym razem, gdy pojawiają się wiadomości dotyczące regulacji:
„Przełożyli to… więc nie ma pośpiechu.” 😮💨
Tak właśnie było w przypadku EUDR. Tak, harmonogram uległ zmianie.
Ale w tej ciężkiej pracy nie chodzi o datę… chodzi o identyfikowalność 🔍🌱
A oto to, co może być kłopotliwe dla dyrektorów finansowych, działów zakupów i operacyjnych: jeśli poczekacie, aż „stanie się to obowiązkowe”, w końcu zapłacicie za to cenę:
📌 systemy sklecone w ostatniej chwili 📌 stresujące audyty 📌 prowizoryczni dostawcy 📌 oraz największy koszt: ryzyko handlowe 😬📦
Ci, którzy robią to dobrze, zaczynają od prostych rzeczy:
✅ wykaz kluczowych dostawców ✅ minimalne wymagania dotyczące dokumentacji (pochodzenie + geolokalizacja, jeśli dotyczy) ✅ umowy zawierające klauzule dotyczące zgodności z przepisami ✅ comiesięczny przegląd (krótki, ale rzeczywisty) 📅








































































































